BogTube.pl
Witamy
Login / Rejestracja

Mojżesz widzi Słowo (Wj 3, 1-4)

Twoje wideo zostanie odtworzone za 25
You can skip to video in 5

URL

Nie lubisz tego filmu. Dziękujemy za głos!

Sorry, only registred users can create playlists.
URL


Dodane by Zakochany w Biblii w Kromka Słowa Bożego
38 Wyswietleń

Opis

Mojżesz widzi Słowo (Wj 3, 1-4)

Krzak gorejący.
Mojżesz przeszedł tę samą drogę upokorzenia i oczyszczenia, jaką przeszedł Józef. Z księcia egipskiego znalazł się na poziomie dziecka-pastucha pilnującego obce owce. Jako pastuch, Mojżesz stał się wreszcie zdolnym do słuchania Boga. Bo tylko pokorni są zdolni do słuchania Bożych tajemnic.

Góra Horeb to jakaś góra na pustyni Synaj, nie jest doprecyzowane która. Horeb pochodzi od czasownika HaRaB, to znaczy „być suchym”. Horeb to więc nic innego, niż sucha góra, pustynna góra. Nie chodzi o to, żeby zgadnąć o którą górę chodzi.
Anioł Pański – chodzi o samego Boga, który objawia się w formie widzialnej. Dla chrześcijan to wydarzenie zapowiada wcielenie Słowa Bożego, drugiej osoby Świętej Trójcy.

Ogień – Mojżesz jest zaznajomiony z obrazem Boga słońca – Boga w ogniu. Ten ogień jest też zapowiedzią ognia ołtarza Izraelitów.

Krzew – dlaczego zwykły krzew? Nic nie spala się łatwiej, niż suchy krzew. Nie ma też nic pokorniejszego, niż zwykły krzew. Może to być obraz Ludu Wybranego lub każdego człowieka, który w kontakcie z Bogiem zamiast się spalić, jednak będzie zachowany od zniszczenia dzięki Miłosierdziu Bożemu. Ogień Boży może być czasami przerażający. Ogień oczyszczenia może grozić zniszczeniem, jednak Bóg w swojej dobroci nie tylko zachowuje swojego Wybranego od zniszczenia, ale go wywyższa. Według tradycji ustnej, im bardziej krzew płonął, tym więcej kwitł.

Po zbliżeniu Mojżesz nie tylko widzi coś, ale też zaczyna słyszeć głos. Słyszy to, co widzi! To jest obraz tego, co się dzieje z nami, kiedy my czytamy Biblię. Czytając biblię patrzymy na nią, ale kiedy zaczynamy ją bliżej studiować, tak jak tutaj to robimy na tym kanale, kiedy szukamy tego, co chce nam powiedzieć, kiedy szukamy w niej odpowiedzi na własne pytania, nagle zaczynamy też słyszeć. Bóg dał nam Biblię po to, żeby do nas przemawiać, żeby nas rozpalać. Biblia jest ogniem, który rozpala tych, którzy się do niego zbliżają. W tym sensie, że przywraca im życie w obfitości, do tego stopnia że sami mogą innym przekazywać życie, rozpalać swoich bliskich!

Dla rabinów krzew gorejący jest obrazem Tory, która pojawia się na pustyni. Jest to słowo, które przynosi życie właśnie tam, gdzie panowała śmierć. Pustynia (MiDBaR po hebrajsku) – jest miejscem, gdzie pojawia się Słowo (DaBaR po hebrajsku).
My również jesteśmy powołani do naśladowania Mojżesza. Również możemy usłyszeć to, na co patrzymy. Bo widzieć to za mało. To, na co patrzymy, musi do nas przemawiać. Sam ogień nie mówił, ale Mojżesz zbliżył się do niego z pytaniem „Dlaczego?” „Dlaczego krzew się nie spala?” Skoro zbliżył się z pytaniem, Słowo odpowiedziało! Próżne jest gadanie o Biblii i nawet próżne jest studiowanie Biblii, dopóki ktoś nie szuka odpowiedzi na własne egzystencjalne pytanie.

Nie rozmawiamy o byle jakim wydarzeniu. Rozmawiamy o wydarzeniu historycznym, kluczowym. Bo Słowo z góry Horeb objawi sens historii. Kiedy człowiek słucha, wchodzi w wymiar czasowy. Oczy służą do postrzegania teraźniejszości – chwili obecnej. Uszy są narządem czasu. Tu jest sedno religijności. Nie można słuchać chwilowo. Chwilowy dźwięk to szum, hałas. Słowo objawia się z czasem, z historią. Słuchanie objawia sens. A jeśli historia ma sens, pojawia się nadzieja. Nadzieja na to, że stworzenie może dojść do zażyłości ze swoim Stwórcą i się przy okazji nie spalać.

Historia Mojżesza pokaże, że to Słowo nie tylko stwarza, ale też uwalnia. Dzięki temu Słowu człowiek znajdzie odwagę, aby odwrócić się od własnej niewoli. Będzie w stanie to wykonać dopiero wówczas, gdy przyjmie Słowo, zrozumie je i będzie mu posłuszny – ten temat będzie rozwijany przez całą Biblię.
Mojżesz po raz pierwszy widzi i słyszy Boże Słowo – Słowo twórcze i uwalniające – Słowo, które nadaje sens, które pokazuje drogę, które wszczepia w nas nadzieję.

Co właściwie Mojżesz usłyszał? Usłyszał własne imię!

Gdy zaś Pan ujrzał, że podchodzi, by się przyjrzeć, zawołał Bóg do niego ze środka krzewu: «Mojżeszu, Mojżeszu!» On zaś odpowiedział: «Oto jestem». (Wj 3,4)

Mojżesz odpowiada na wzór swoich przodków. Abraham, w chwili kiedy związał Izaaka na ofiarę, usłyszał „Abrahamie, Abrahamie” i odpowiedział „Oto jestem” (Rdz 22,11, link). Już wtedy był taki motyw, że tam, gdzie zagrażała śmierć pojawiało się życie dla tego, który umie słuchać Słowa. Jakub też usłyszał w Beer-Szebie: „Jakubie, Jakubie” i odpowiedział „Oto jestem” (Rdz 46,2, link). Tak więc przygody Mojżesz są bezpośrednią kontynuacją przygód patriarchów.

Dodaj Komentarz

Zaloguj lub załóż konto aby dodawać komentarze.

Komentarze

Bądź pierwszym który skomentuje.
RSS